ODŻYWIANIE DZIECI

Czym skorupka za młodu nasiąknie… – czyli jak odżywiać dziecko

„Czym skorupka za młodu nasiąknie…” – tekst stary, ale jakże prawdziwy… Prawidłowe żywienie dzieci to temat, który zawsze wzbudza wiele kontrowersji. Jest to też temat-rzeka, w który aż strach się zagłębiać. Podejmiemy jednak tę próbę i co pewien czas wrzucimy na bloga jakiś tekst, który – mamy nadzieję – Was zainteresuje i nie zostanie kompletnie „zhejtowany”. 😊

W edukacji żywieniowej najważniejsze są pierwsze lata życia

Racjonalne odżywianie to nauka, która powinna zostać rozpoczęta jak najwcześniej. Bardzo duże znaczenie ma „wczesne wychowanie w zdrowym trybie życia”. Nawyki, które ukształtowane zostały w pierwszych latach, wpływają na prawidłowy, harmonijny rozwój i funkcjonowanie w latach późniejszych. To one warunkują dobry stan zdrowia, zdolność uczenia się, poziom aktywności ruchowej i psychicznej. Ma to fundamentalne znaczenie dla tego, aby dziecko w dorosłym życiu spożywało odpowiednio skomponowane posiłki zgodnie z jego wewnętrzną potrzebą, a nie kierowało się zasadą nieprzemyślanego zaspokajania głodu i podjadania.

Maluch sam czuje, ile powinien zjeść

W okresie karmienia piersią zasady prawidłowego żywienia są realizowane automatycznie, gdyż o ilości jedzenia decyduje instynkt. Problem pojawia się niestety już w okresie wczesnego dorastania, kiedy rodzice próbują przejąć kontrolę nad tym, co je dziecko i obsesyjnie twierdzą, że ich dzieci są za chude albo że nic jedzą. Obawa ta często przybiera wręcz kuriozalne rozmiary. Zasada numer jeden – jakże trudna w realizacji, a prawdziwa: należy zawierzyć naturalnym instynktom dziecka … tak, tak – właśnie temu bezbronnemu maluszkowi, który nie potrafi się jeszcze samodzielnie ubrać. Dzieci mają zaprogramowany tzw. „set point”, czyli punkt regulacji ilości spożywanego jedzenia. Doskonale wiedzą, kiedy są głodne i jedzą do momentu, aż to uczucie zniknie i będą nasycone.

Już w 1926 r. doktor Clara Davis ze szpitala im Mt. Sinai w Cleveland przeprowadziła badanie dotyczące naturalnej samoregulacji niemowląt. Okazało się, że… już dziewięciomiesięczne niemowlęta potrafią w optymalny dla siebie sposób dobierać niezbędne dla siebie produkty spożywcze i tworzyć zbilansowane posiłki. Eksperyment pokazał, że, jak podsumowała dr Davis:

wybór jedzenia nie jest tylko wynikiem tego, czego się nauczymy i doświadczymy, ale wydaje się on być zakorzeniony w naszej biologicznej podświadomości.

Dzieci posiadają własną świadomość zdrowego odżywiania. Poprzez zmuszanie ich do jedzenia zaburzamy tę naturalną zdolność do kontrolowania ilości spożywanego pokarmu, prowadzimy tym samym do różnych zaburzeń procesów żywieniowych, które pojawiają się w późniejszym okresie i ciągną latami.

Podobnego zdania jest Ellyn Sater, autorka książki “How to get your kid to eat, but not too much”, którą z całego serca polecamy – wg niej należy pozwolić dzieciom zaufać ich wewnętrznym potrzebom. Jak twierdzi:

Rodzice, zamiast stawiać się w roli policjanta, powinni się uspokoić i nabrać wiary w indywidualne zdolności zaspokajania głodu swoich pociech.

Zaufajmy apetytowi swojego dziecka i nie kontrolujmy obsesyjnie ilości spożywanego przez nie pokarmu. Najważniejsze to znaleźć kompromis pomiędzy kontrolą a swobodą, jaką rodzice oferują dziecku. Jest to jednak niezwykle trudne i dla wielu rodziców stanowi barierę nie do pokonania

Rodzic decyduje co i kiedy, a dziecko – czy oraz ile

Choć to rodzice decydują co, kiedy i jak podawać swojemu dziecku, to właśnie dziecko powinno decydować czy i ile będzie jadło. Niestety większość rodziców, kierując się nadmierną troską i próbą ingerencji we wszystko, co dotyczy rozwoju dziecka, łamie tę zasadę. Konsekwencją tego jest niestety zaburzenie metabolizmu u dziecka, co grozi nadmiernym wzrostem wagi w przyszłości.

Nie słuchaj babci

Choć zmorą większej części rodziców są obawy wynikające z braku pożądanego apetytu u dziecka, to nie można też ignorować sytuacji zgoła odmiennej. Absolutnie nie powinniśmy bagatelizować u dziecka problemu nadwagi, mając nadzieję, że samo z niej wyrośnie. Pulchne dziecko nie jest okazem zdrowia, a teksty babci w stylu „jaki śliczny pączuś” czy „jak zdrowo wygląda” powinny nas zdecydowanie zacząć niepokoić.

Rodzic – wzór do naśladowania

Na koniec kilka wążnych słów odnoszących się do samych rodziców… 😊

Pamiętajmy że zdrowi, zadowoleni rodzice to zdrowe, zadowolone dzieci. 🙂

Żadne dziecko nigdy nie będzie się rozwijało w harmonii, jeśli mama / opiekun / najbliższa osoba nie będzie szczęśliwa, zadowolona, pewna siebie i czująca się dobrze we własnej skórze. Dziecko jest jak papierek lakmusowy, jak gąbeczka, która chłonie każdy zły nastrój w domu. Pamiętajmy więc, że stabilna, rodzinna atmosfera w domu, akceptacja swojego ciała i pewność siebie są niezwykle istotne, także dla kształtowania nawyków żywieniowych u najmłodszych.

Dopóki dziecko nie potrafi wyartykułować swoich potrzeb, obserwuje i naśladuje rodzica. Tak więc niezwykle istotne jest to, abyśmy byli dla niego pozytywnym wzorcem.

Podsumowując, kilka rad dotyczących odżywiania dzieci dla młodych rodziców:

  • nie zmuszaj dziecka do zjadania całej porcji
  • nie poganiaj dziecka przy jedzeniu
  • nie wpychaj dziecku jedzenia na siłę – jak zgłodnieje, samo poprosi
  • stosuj dietę intuicyjną
  • nie przekupuj dziecka
  • nie obawiaj się, gdy dziecko chce ciągle jeść to samo
  • nie poddawaj się i podejmuj próby proponowania dziecku nowych produktów, ale nie zmuszaj do ich zjedzenia
  • szanuj indywidualną osobowość dziecka, jego preferencje smakowe i żywieniowe
  • często zdrowe jedzenie kojarzy się dzieciom z czymś nudnym – postaraj się o kreatywność i pomysłowość w przygotowaniu i serwowaniu posiłków
  • świeć dobrym przykładem i dbaj o przyjemną atmosferę przy stole, tym samym zmieniaj sposób myślenia całej rodziny na prozdrowotny

W żywieniu dzieci kieruj się nie tylko sercem, ale i rozumem. 

 H. Woś

Napisz komentarz