ZDROWE ODŻYWIANIE

Olej palmowy, czyli jak z dobrego zrobić coś złego

Olej palmowy nie cieszy się w środowisku spożywczym zbyt dobrą opinią. W przekonaniu większości z nas znajduje się gdzieś pomiędzy pozycją ,,ble, sama chemia’’, a ,,o fuj, nie jem żadnych E”, ale przyjrzyjmy się mu trochę bliżej.

Skąd się bierzesz, oleju?

Palma olejowa (inaczej olejowiec gwinejski lub masłopalma), z której pozyskiwany jest olej palmowy, uprawiana jest w krajach tropikalnych w Afryce i na Madagaskarze. Jest to roślina uważana za jedną z najwydajniejszych roślin oleistych na świecie. Jedna kiść owoców palmowca  waży około 15-20 kg i zawiera po kilka tysięcy owoców!

Na początku trzeba zaznaczyć, że istnieją dwa rodzaje oleju palmowego :

  • ten z miąższu palmy czerwonej
  • oraz ten z nasion palmy.

I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o podobieństwa między nimi, bo oleje te mają zupełnie inny skład chemiczny i właściwości fizykochemiczne…

Sam proces wydobycia oleju z miąższu jest podobny do tłoczenia oliwy z oliwek. Olej z miąższu jest bogaty w wit. E, K, koenzym Q10 oraz betakaroteny, dzięki temu uzyskuje charakterystyczny pomarańczowo-brązowy kolor. W porównaniu do swojego tropikalnego kolegi – oleju kokosowego – wykazuje niższą zawartość kwasów tłuszczowych nasyconych, a wysoką jedno- (kwas oleinowy) i wielonienasyconych (kwas linolenowy) – zobacz wykres poniżej. Dzięki temu plasuje się w czołówce tłuszczów zdrowych i zalecanych do spożycia! Co ciekawe, nie zawiera cholesterolu.

Olej z nasion palmy (tzw. kernel oil),jak łatwo można się domyślić, wytłaczany jest z nasion palmowca, a przez to ilość kwasów tłuszczowych jest wyższa. Powoduje to zwiększenie jego stabilności w wysokich temperaturach.

Profil tłuszczowy oleju palmowego i kokosowego:kwasy tłuszczowe - olej palmowy, olej kokosowy

Skoro taki dobry, to czemu taki zły?

Ano niestety… Przemysł spożywczy wykorzystuje olej palmowy głównie w postaci utwardzonej– dzięki temu zyskuje on pożądane cechy, głównie trwałość i smarowność. Podczas procesu rafinacji, tłuszcz ten traci dużą ilość antyoksydantów i karotenoidów, przez co zmienia kolor na jasnożółty.

Z naturalnej konsystencji półpłynnej, otrzymujemy go w postaci stałej, niestety o dużej zawartości kwasów tłuszczowych trans, niekoniecznie bezpiecznych dla organizmu. Najczęściej wymieniana jest ich zdolność  do zaburzania profilu lipidowego na niekorzyść dobrego cholesterolu HDL. Przyczyniają się też do powstawania miażdżycy naczyń krwionośnych, a przez to do zawałów serca i udarów mózgu. Tłuszcze trans zmniejszają również wrażliwość komórek na insulinę, a od insulinooporności do cukrzycy typu drugiego to dosłownie rzut beretem…

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi…

Aspekt finansowy chyba w największym stopniu przyczynia się do tak powszechnego zastosowania oleju palmowego w produktach spożywczych. Z jednego hektara uprawowego można uzyskać kilkakrotnie więcej oleju niż z innych upraw roślin oleistych!

Oleju palmowego możemy się najczęściej spodziewać w produktach typu fast food. Wysoki punkt dymienia oleju palmowego utwardzonego pozwala korzystać z niego kilkanaście lub kilkadziesiąt razy, bez potrzeby zmiany na inny… Używany przy produkcji słodyczy, pozwala na uzyskanie delikatniejszej i gładszej struktury, tak bardzo pożądanej przez konsumentów i smakoszy.

A orangutany?

Duże obszary lasów deszczowych są karczowane do uzyskiwania papieru i celulozy, ale też głównie pod uprawę palmowców. Tempo wylesiania jest zatrważająco szybkie, a jego głównymi skutkami jest zwiększenie emisji dwutlenku węgla oraz zwiększenie prawdopodobieństwa wyginięcia wielu zagrożonych gatunków zwierząt, w tym występujących tylko na tym obszarze orangutanów.

Czy można coś na to poradzić?                    

Dzięki pozytywnym efektom działań konsumentów i organizacji ekologicznych, największe korporacje spożywcze zobowiązały się do stopniowego zaprzestawania nabywania oleju palmowego i wykorzystywania go w produktach żywnościowych. Coraz więcej krajów na świecie zaczyna go wycofywać z użycia. Przyczyniać się możemy do tego możemy my – konsumenci. Jeśli czytając skład produktu dostrzeżemy w którejś z pozycji olej palmowy, zostawmy ten produkt na półce i poszukajmy alternatywy.

Napisz komentarz