Śniadanie: o co tyle szumu?

W dzieciństwie mama zapewne powtarzała Ci, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia. Ale rano trzeba przecież pędzić do pracy. Nie masz czasu smażyć jajecznicy i piec tostów ani wyciskać soku z pomarańczy, żeby raczyć się nimi, czytając gazetę, jak na amerykańskich filmach. Albo po prostu rano nie jesteś głodny i śniadanie to ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę. Jeśli tak, to sam robisz sobie bardzo na złość. Zresztą tak samo, jak jedząc na śniadanie cokolwiek, co wpadnie Ci w ręce i da się przygotować „na śpiocha”, w 15 sekund – np. miskę rozmoczonych w mleku płatków śniadaniowych.