METAMORFOZY PACJENTÓW

Metamorfoza Justyny: prawie 20 kg w dół na 30. urodziny

Przedstawiamy kolejną metamorfozę naszych pacjentów. Justyna to piękna, młoda kobieta, która na 30. urodziny postanowiła sobie zrobić fantastyczny prezent: zadbać o zdrowie i figurę, zmieniając nawyki żywieniowe i chudnąc 18,5 kg (z 78,5 do 60 kg). Poznaj jej historię. 

Zespół AnMa: Co sprawiło, że stwierdziłaś: „To już czas, trzeba wziąć się za dietę”?
Justyna: Zapłonem było moje odbicie w lustrze. Zawsze byłam aktywna i zauważyłam też, że treningi przynoszą mi coraz więcej trudności niż „funu”.

Co było najtrudniejsze podczas tej diety?
Największym wyzwaniem było gotowanie. Generalnie lubię gotować, ale ciężko mi znaleźć na to czas. Natomiast poprosiłam moją dietetyczkę, Kasię, aby układała mi jadłospis tak, żebym mogła przygotowywać obiady na dwa dni. To ułatwiło sprawę.

A co Cię zaskoczyło podczas tej kuracji?
Zaskoczeniem było to, że jednak można się przyzwyczaić do jakiegoś nawyku… lub też zupełnie odwrotnie. Ale chyba najbardziej zaskoczyło mnie to, że tyle się je. 🙂 W pracy śmiali się ze mnie, że jestem na diecie, a cały czas coś przeżuwam.

To skoro już jesteśmy przy nawykach –  jak się zmieniły w Twoim przypadku?
Bardzo. Od początku diety nie miałam w ustach ani jednego chipsa. Mało tego, nie mogę na nie patrzeć! Czytam składy produktów, wybieram te najlepsze. Obserwuję wiele kont na Instagramie, na których również polecane są produkty z dobrym składem. Jem dużo więcej warzyw i owoców.

Wspomniałaś, że od zawsze byłaś aktywna fizycznie. Jak więc wygląda Twoja aktywność?
Tak, „od zawsze” chodzę na treningi na trampolinach, a dodatkowo zaczęłam kurs salsy. Ostatnio wkręciłam się też w bieganie. Ćwiczę, gdy tylko mam na to czas.

20 kilogramów w dół to ogromna zmiana – było ciężko?
Oczywiście bywało ciężko, ale utrata wagi to wynagradzała. Nawet nie zakładałam, że osiągnę takie efekty! Najważniejsza jest determinacja i chęć zmiany, ale tak naprawdę, jeżeli dieta jest dobrana indywidualnie do potrzeb, smaków i upodobań, to nie jest trudno przez nią przejść – a u Kasi dieta własnie tak wygląda. 🙂

Write A Comment