ODCHUDZANIE

Jak walczyć z podjadaniem

Tu cukierek, tam kilka chipsów – niepozorne przekąski między posiłkami często totalnie niweczą nasze dietetyczne starania. Jak walczyć z podjadaniem?

Wyznacz właściwy cel

Wyznaczenie właściwego celu to jeden z kluczy do tego, żeby wytrwać w zdrowych postanowieniach. Gdy w gabinecie pytamy o powód do zmian w diecie, często słyszymy, że jest to wesele lub inne przyjęcie, na którym pacjenci chcą dobrze wyglądać. Te cele teoretycznie są OK, ale warto pomyśleć nad czymś głębszym. Odchudzanie z myślą o danej imprezie zazwyczaj kończy się właśnie na tej konkretnej dacie, a później dietetyczny czar pryska i wiele osób wraca do dawnych nawyków żywieniowych, a problem nadmiarowych kilogramów szybko wraca.

Dlatego, podejmując decyzję o zmianie nawyków żywieniowych, warto zadać sobie m.in. takie pytania:

  • Jaki jest stan mojego zdrowia?
  • Co może wydarzyć się za 5-10 lat, jeśli nie zmienię swoich nawyków żywieniowych?
  • Czy bez zmiany nawyków mój stan zdrowia nie przeszkodzi mi w realizacji jakichś planów, np. macierzyńskich?
  • Czy daję dobry przykład swoim dzieciom?

Znalezienie głębszej motywacji pozwoli Ci wytrwać w zdrowych postanowieniach dłużej niż tylko kilka tygodni lub miesięcy.

Najlepiej spisać to w miejscu, do którego możemy w każdej chwili zajrzeć lub nagrać się, aby móc obejrzeć film w momencie kryzysu i przypomnieć sobie, po co każdego dnia warto się starać.

Więcej na temat skutecznego ustalania celów znajdziesz w artykule Jak tym razem zrealizować (nie tylko) dietetyczne postanowienia noworoczne 

Opakowania powiedzą Ci prawdę

Niestety, nawet gdy nasza motywacja jest głęboka, jedną z najczęstszych przeszkód w trzymaniu się zdrowej diety przez długi czas jest podjadanie. Zazwyczaj są to słodycze i tłuste, słone przekąski. Tu jeden cukierek, tam jeden słony paluszek, a potem jeszcze kilka kostek czekolady… Wydaje się, że to drobiazgi, bo od jednego chipsa jeszcze nikt nie umarł, ale warto wykonać małe „ćwiczenie”, aby uświadomić sobie, jak duża może być skala takiego podjadania. Weźmy pudełko i wkładajmy do niego każde opakowanie po zjedzonych słodyczach oraz przekąskach, takich jak krakersy czy chipsy. Po tygodniu lub dwóch zawartość takiego pudełka zazwyczaj wywołuje efekt WOW. I to w negatywnym znaczeniu. Na pewno jednak działa na wyobraźnię i sprawia, że o wiele mocniej zaczynamy się pilnować.

Dietetyczny pamiętnik: broń do walki z podjadaniem

Innym sposobem na ograniczanie podjadania jest prowadzenie dzienniczka, w którym zapisujemy wszystko, co każdego dnia jemy nadprogramowo (czyli poza regularnymi pięcioma posiłkami). To również sprawia, że widzimy, ile jest tych dodatkowych przekąsek, a ponadto zadziała motywująco – zazwyczaj sami przed sobą zaczynamy się wstydzić kolejnego zjedzonego batonika, który mamy zapisać w dzienniku i przez to mocniej się kontrolujemy.

To też może Cię zainteresować: Planer dietetyczny Lżejsza i zdrowsza. Mój plan na sukces.

Potknięcia się zdarzają

A jeśli już zdarzy Ci się wpadka z podjadaniem, pamiętaj, że jeden cukierek (a nawet kilka) nie oznacza, że dzień jest już stracony i można sobie odpuścić dietę do samego wieczora, a tym bardziej do końca tygodnia. To droga donikąd i szybko może się okazać, że takich dni, w których „robimy sobie wolne”, będzie więcej niż tych, w których staramy zdrowo się odżywiać. Potknięcia się zdarzają, ale trzeba iść dalej naprzód.

Zobacz także: Jak radzić sobie z ochotą na słodycze

Edyta Dec dietetyk Łódź

AUTOR

Edyta Dec

Dietetyk, absolwentka kierunku Dietetyka na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi

Write A Comment